Nowy Jeep Compass to propozycja dla kierowców, którzy chcą połączyć rodzinny charakter SUV-a z wyraźnym stylem Jeepa i wyborem kilku rodzajów napędu. W tej prezentacji sprawdzam najważniejsze zmiany, dostępne silniki, zasięg wersji elektrycznych, możliwości terenowe, wyposażenie oraz ceny obowiązujące na polskim rynku.
Najważniejsze informacje o najnowszym Compassie
- Trzy główne rodzaje napędu obejmują wersję e-Hybrid, plug-in hybrid oraz odmiany w pełni elektryczne.
- Podstawowa hybryda oferuje 145 KM, a elektryczny wariant Long Range może przejechać do 674 km WLTP.
- Samochód ma 550 litrów bagażnika w odmianach FWD i do 515 litrów w wersji 4xe.
- Ceny promocyjne zaczynają się od około 139 690 zł za e-Hybrid i 185 630 zł za wersję elektryczną.
- Odmiana 4xe wyróżnia się napędem na cztery koła, prześwitem do 210 mm i możliwością brodzenia do 480 mm.

Co zmieniło się w najnowszym Jeepie Compassie
Nowa generacja została zbudowana na platformie STLA Medium, czyli konstrukcji wykorzystywanej przez koncern Stellantis w samochodach różnych klas i z różnymi napędami. Dla kierowcy oznacza to przede wszystkim większą elastyczność techniczną, ponieważ ten sam model może być hybrydą, hybrydą plug-in albo autem elektrycznym.
Stylistycznie Compass pozostał wierny charakterowi marki. Nadwozie jest bardziej kanciaste, ma szeroki przód, wyraźnie zaznaczone nadkola i osłony mające chronić lakier przed drobnymi uszkodzeniami. Mnie najbardziej przekonuje to, że projekt nie próbuje udawać typowego miejskiego crossovera. Nadal widać w nim samochód gotowy na gorszą drogę, choć większość egzemplarzy będzie oczywiście jeździła po asfalcie.
W wersjach z napędem na przednie koła auto ma około 4,55 m długości, 1,9 m szerokości i 1,7 m wysokości. Rozstaw osi wynosi 2,8 m, więc w kabinie powinno być wystarczająco dużo miejsca dla rodziny, także podczas dalszych podróży. Producent deklaruje 550 litrów przestrzeni bagażowej, co jest praktyczną wartością w tej klasie.
Silniki i napędy dopasowane do różnych potrzeb
Najprostszy wybór stanowi układ e-Hybrid o mocy 145 KM. Łączy on benzynowy silnik 1.2 o mocy 136 KM z jednostką elektryczną o mocy około 28 KM oraz akumulatorem 48 V o pojemności 0,9 kWh. Sześciobiegowa przekładnia dwusprzęgłowa DCT automatyzuje jazdę, a napęd trafia na przednie koła.
To rozwiązanie ma sens dla osób, które nie chcą ładować samochodu z gniazdka. Niewielki akumulator wspiera ruszanie i jazdę przy niskich prędkościach, ale nie daje dużego zasięgu elektrycznego. Według danych homologacyjnych spalanie wynosi około 5,6-5,7 l/100 km, choć w mieście i zimą rzeczywisty wynik może być wyższy.
| Wersja | Moc | Akumulator | Napęd | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| e-Hybrid | 145 KM | 48 V, 0,9 kWh | FWD | Dla kierowców bez możliwości regularnego ładowania |
| e-Hybrid Plug-in | 225 KM | 400 V, 17,9 kWh | FWD | Dla osób jeżdżących na co dzień krótkie trasy |
| BEV Standard Range | 213 KM | 74 kWh | FWD | Dla kierowców szukających prostego auta elektrycznego |
| BEV Long Range | 231 KM | 96 kWh | FWD | Dla osób pokonujących długie dystanse |
| 4xe | 375 KM | 96 kWh | eAWD | Dla kierowców oczekujących osiągów i napędu 4x4 |
Hybryda plug-in otrzymała silnik benzynowy 1.6, jednostkę elektryczną i akumulator 17,9 kWh. Jej moc systemowa wynosi 225 KM, a homologowany zasięg elektryczny sięga około 90-94 km. W praktyce będzie to bardzo ciekawa opcja dla osoby, która może ładować auto w domu, ale nie chce całkowicie rezygnować z silnika spalinowego.
W gamie elektrycznej znajdują się odmiany o mocy 213 i 231 KM. Standardowy akumulator 74 kWh pozwala przejechać do 500 km według WLTP, natomiast wersja Long Range z baterią 96 kWh osiąga do 674 km. Trzeba jednak pamiętać, że zimą, przy szybkiej jeździe autostradowej i pełnym obciążeniu realny zasięg będzie wyraźnie niższy.
Wnętrze, multimedia i bezpieczeństwo
Najbardziej widoczna zmiana w kabinie dotyczy cyfrowego miejsca pracy kierowcy. Na desce rozdzielczej znalazł się centralny ekran o przekątnej 16 cali oraz cyfrowe zegary 10,25 cala. Taki zestaw wygląda nowocześnie, ale dla mnie równie ważna jest ergonomia. Duży ekran nie powinien zastępować wszystkich fizycznych przycisków, szczególnie tych odpowiedzialnych za klimatyzację i podstawowe funkcje jazdy.
Na pokładzie dostępne są między innymi bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto, ładowarka indukcyjna, elektryczna klapa bagażnika oraz usługi łączności. W wyższych odmianach można liczyć także na reflektory matrycowe LED, wyświetlacz przezierny HUD i bardziej rozbudowane funkcje asystujące.
Standardowe systemy bezpieczeństwa obejmują adaptacyjny tempomat, aktywne utrzymanie pasa ruchu, awaryjne hamowanie z wykrywaniem pieszych i rowerzystów oraz monitoring zmęczenia kierowcy. Producent oferuje również autonomiczną jazdę poziomu 2, czyli połączenie automatycznego utrzymywania toru jazdy i kontroli odstępu. Nie oznacza to jednak samochodu bez kierowcy. Nadal trzeba obserwować drogę i być gotowym do przejęcia kontroli.
Compass na drodze i poza asfaltem
Nowy model nie jest klasyczną terenówką pokroju Wranglera, ale jego możliwości są większe niż w wielu miejskich SUV-ach. System Selec-Terrain oferuje tryby Auto, Sport, Snow oraz Sand/Mud, które zmieniają reakcję układu napędowego na warunki nawierzchni. W codziennej jeździe najczęściej wystarczy tryb Auto, natomiast pozostałe przydadzą się na śniegu, błocie albo luźnym podłożu.
Odmiany FWD mają prześwit wynoszący około 200 mm i mogą brodzić w wodzie do 408 mm. To wystarczy na polną drogę, leśny dojazd do działki czy nierówny szuter. Nie traktowałbym jednak tej wersji jako auta do regularnej jazdy po głębokim błocie, zwłaszcza na zwykłych oponach drogowych.
Największe możliwości oferuje elektryczny Compass 4xe z dwoma silnikami i napędem eAWD. Ma prześwit do 210 mm, tryb 4WD LOCK, kąty natarcia i zejścia wynoszące odpowiednio 28 i 31 stopni oraz głębokość brodzenia do 480 mm. W tym przypadku napęd elektryczny może być zaletą, ponieważ moment obrotowy da się precyzyjnie dozować przy małej prędkości.
Warto jednak zachować zdrowy rozsądek. Duże koła, masa akumulatora i kosztowna elektronika nie zachęcają do ryzykownych wypraw. Najlepiej sprawdzi się zasada, którą sam stosuję przy ocenie SUV-ów: możliwości terenowe są cenne wtedy, gdy zwiększają bezpieczeństwo i swobodę, ale nie powinny prowokować do jazdy poza granicą rozsądku.
Ile kosztuje nowy Compass w Polsce
Według cennika modelu na rok 2026 promocyjne ceny zaczynają się od około 139 690 zł za wersję e-Hybrid. Hybryda plug-in kosztuje od około 169 990 zł, elektryczny wariant z akumulatorem 74 kWh od około 185 630 zł, a odmiana 4xe od około 196 850 zł.
| Wersja napędowa | Cena promocyjna od | Najważniejsza korzyść |
|---|---|---|
| e-Hybrid 145 KM | 139 690 zł | Brak konieczności ładowania z zewnętrznego źródła |
| Plug-in hybrid 225 KM | 169 990 zł | Możliwość codziennej jazdy na prądzie |
| BEV 213 KM, 74 kWh | 185 630 zł | Zasięg do 500 km WLTP |
| 4xe 375 KM, 96 kWh | 196 850 zł | Napęd na cztery koła i najlepsze osiągi |
Ceny promocyjne mogą się zmieniać, dlatego traktowałbym je jako punkt odniesienia, a nie gwarantowaną ofertę. Do budżetu trzeba doliczyć także ubezpieczenie, opony, serwis i ewentualny montaż wallboxa. W przypadku auta elektrycznego domowa ładowarka nie jest obowiązkowa, ale zdecydowanie poprawia wygodę i ogranicza zależność od publicznych stacji.
Moja rekomendacja jest prosta. e-Hybrid będzie najbardziej uniwersalnym wyborem dla kierowcy pokonującego długie trasy bez stałego miejsca ładowania. Plug-in hybrid ma sens przy regularnym ładowaniu, natomiast wersję elektryczną wybrałbym przede wszystkim wtedy, gdy większość podróży odbywa się w przewidywalnym rytmie i można ładować samochód w domu lub pracy.
Komu najbardziej opłaci się ta generacja
Compass najbardziej przekonuje jako rodzinny SUV dla osoby, która chce mieć wygodne auto na co dzień, ale nie chce całkowicie rezygnować z charakteru marki Jeep. Przestronne wnętrze, duży bagażnik, automatyczne skrzynie i szeroki wybór napędów sprawiają, że łatwo dopasować go do różnych scenariuszy.
Nie każdy potrzebuje jednak najmocniejszej wersji 4xe. Dla wielu kierowców dodatkowe 100 tysięcy złotych względem podstawowej hybrydy nie przełoży się na proporcjonalnie większą użyteczność. Najwięcej sensu ma wtedy, gdy naprawdę wykorzysta się napęd na cztery koła, zasięg elektryczny albo wysoką moc, a nie tylko atrakcyjnie brzmiące dane katalogowe.
Przed zakupem zalecam jazdę próbną każdą rozważaną odmianą. Różnica między hybrydą, plug-inem i autem elektrycznym jest odczuwalna nie tylko w osiągach, lecz także w masie samochodu, sposobie hamowania, komforcie akustycznym i kosztach codziennej eksploatacji.
Najrozsądniejszy wybór zależy od sposobu ładowania
Najnowszy Compass jest ciekawszy niż poprzednik przede wszystkim dlatego, że nie narzuca jednego sposobu korzystania z samochodu. Można wybrać prostą hybrydę, wersję ładowaną z gniazdka albo samochód całkowicie elektryczny, a do tego zachować charakterystyczny wygląd i terenowe dodatki Jeepa.
Najważniejsza decyzja nie dotyczy dziś samej mocy, lecz codziennych warunków użytkowania. Jeśli masz dostęp do ładowarki, warto rozważyć plug-in hybrid lub BEV. Jeżeli często jeździsz w trasę i nie chcesz planować postojów, e-Hybrid pozostaje bezpieczniejszym kompromisem.
To właśnie dobre dopasowanie napędu do własnych przyzwyczajeń zdecyduje, czy nowy model okaże się praktycznym SUV-em na lata, czy tylko efektownym samochodem z imponującą listą wyposażenia.